piątek, 7 czerwca 2013
[Sport]Moja najlepsza historia z rolkami
Wiele osób mówi, że pokochało rolki nie tylko za komfort jazdy, ale również za szybkość. Dobrze pamiętam czasy, gdy dostępne były jedynie wrotki. Jakoś nigdy nie potrafiłam na nich chociaż ustać. Ciągle tylko się przewracałam. To już na pierwszym rowerze szło mi o wiele lepiej. Za to moja siostra je wprost uwielbiała. Potrafiła całymi dniami śmigać na nich w parku i straszyć dorosłych. Jakoś nie zaskoczył mnie ten fakt. W końcu całą zimę spędziła wraz ze znajomymi na lodowisku. Mnie łyżwy nieco przerażały. Może to dlatego, ponieważ byłam dzieckiem i nie potrafiłam hamować? Zawsze lądowałam na bandzie. Na szczęście moja siostra jest wystarczająco wytrwałą nauczycielką i powoli uczyła mnie podstawowych ruchów. Dzięki jej radom dziś czuję się swobodnie i bezpiecznie na lodzie. Podobne odczucia posiadam w stosunku do rolek. Nie są one dla mnie problemem. Nie posiadam je dnak za wiele miejsca na łyżwy i rolki, stąd bardzo się cieszę, że stworzono coś takiego jak łyżworolki. W tej chwili jedynie zmieniam kółka na płozy i mogę nadal śmigać. Do tego są one ręcznie regulowane, dlatego grubość skarpet nie ma znaczenia. Czasami jeszcze przypominam sobie mój pierwszy kontakt z lodem i każde lato spędzone na rolkach. Fajnie jest mieć tak przyjemne wspomnienia. tags: sport, wakacje, sprzęt sportowy, rolki, łyżworolki